UWAGA! Ten serwis używa cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki  

Pogotowie Dziennikarskie SDP

zaloguj się:
zarejestruj się

"Tworzymy społeczności, stwarzamy szanse młodym".

Wojciech Piotr Kwiatek

22.02.2017, 19:34

 

Pogotowie Dziennikarskie rozmawia z twórczyniami i animatorkami wyróżnionego w ostatnim konkursie SDP magazynu „redakcjaBB” - Mają Dębowską i Anną Cieślą.

Pogotowie Dziennikarskie: Zacznijmy od gratulacji! Pierwsze wejście w konkurs SDP i od razu wyróżnienie. Byłaby może i nagroda, ale Wasza inicjatywa musi oswoić środowisko, bo jest nowatorska, po prostu inna. Zapytam zatem: jak to się zaczęło? Jakie były korzenie tego pomysłu?

redakcjaBB: Wywodzimy się z Bielska-Białej, ale idea wydawania magazynu tworzonego w całości przez młodych ludzi zrodziła się podczas pobytu na Wyspach Brytyjskich. Bezpośrednią inspiracją był magazyn „Live”, tworzony przez młodych dla młodych. Interesujące było sprawdzić, czy coś podobnego przyjęłoby się u nas. Rozpoczęliśmy więc, oczywiście w znacznie skromniejszym składzie osobowym. Zyskaliśmy wsparcie kilku instytucji i osób prywatnych i w 2014 r. ukazał się pierwszy numer magazynu.

PD: Była więc koncepcja, trzeba było poszukać środków. Skąd dostaliście pierwsze wsparcie?

BB: W poszukiwaniu sojuszników trafiliśmy pod skrzydła Towarzystwa Przyjaciół Bielska Białej i Podbeskidzia. Dzięki wsparciu pani prezes Towarzystwa dostaliśmy pierwszy, niewielki grant z programu „Młodzież w działaniu” i wydaliśmy pierwszy numer Magazynu. Jak już pokazaliśmy, na co bielską młodzież stać, postaraliśmy się o większe dofinansowanie. Dostaliśmy je z funduszy norweskich, co pozwoliło w 2015 r. stworzyć siedzibę redakcji, założyć stronę internetową i wydać dwa kolejne numery Magazynu. W 2016 r. otrzymaliśmy środki z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, czyli z funduszy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i dzięki temu działamy, realizujemy dalej nasz projekt.

PD: Magazyn nie ma na szczęście reklam, ale są drobne adnotacje o wsparciu osób i firm prywatnych…

BB: Obecne wsparcie nie wystarczy, korzystamy więc z pomocy kilku firm i fundacji Zróbmy.To. Reklam nie ma i chcielibyśmy, by tak zostało.

PD: Czy to samo odnosi się do ceny – 0,00 zł?

BB: Chcielibyśmy. Zależy nam, by trafić do jak najszerszych środowisk młodzieżowych. Sprzedaż magazynu mogłaby sprawić, że do niektórych nie dotrzemy. Gdyby jednak zdecydować się na podejście bardziej komercyjne, pojawia się pytanie: kogo z reklamodawców akceptować, biorąc pod uwagę odbiorcę? Z drugiej strony treści, które przekazujemy w ramach naszego projektu, nie bardzo korespondują ze sferą komercyjną. Nam zależy przede wszystkim na utrzymaniu, a nawet poszerzeniu środowiska, które ukształtowało się wokół naszego magazynu. Dla nas celem najważniejszym jest tworzenie społeczności, wspólnoty. Przy wejściu w sferę komercyjną pojawiłyby się problemy, które mogłyby wszystko skomplikować. A my chcemy być dla wszystkich wchodzących w dorosłość, odkrywających swój potencjał, szukających jakiejś swojej niszy.

PD: Ale wobec tego musicie mieć jakąś realną szansę, że źródełka, z których korzystacie, nie wyschną…

BB: Staramy się myśleć perspektywicznie. Piszemy różne wnioski, oczywiście szukamy sponsorów, podejmujemy działalność gospodarczą. Jest też mechanizm bardzo korzystny – nasi „absolwenci” wchodzą w życie i wówczas mogą nas wspierać swoimi umiejętnościami – nabytymi lub rozwiniętymi w redakcji. Dla przykładu - dzięki młodym ludziom, potrafiącym tworzyć strony internetowe, świadczymy usługi projektowania stron. Robimy relacje zdjęciowe i filmowe z różnych wydarzeń. Świadczymy też usługi w zakresie badania rynku. Mamy rozwijającą się w całej Polsce sieć młodych ludzi, mogących dysponować informacjami przydatnymi dla różnych instytucji czy firm, kierujących swoją ofertę lub kampanie społeczne do młodych ludzi.

PD: Zamierzacie być zawsze wyłącznie lokalni?

BB: Bardzo ważne jest dla nas nasze miejsce. Myślimy np. o stworzeniu ogólnopolskiej sieci redakcji podobnych naszej. I można oczywiście wymieniać się teksami, zdjęciami, publikować je online… To też ma swoją wartość. Ale największą przeszkodą jest wówczas brak możliwości spotykania się, osobistego kontaktu. Jeżeli na czymś nam zależy, to ewentualnie na stworzeniu sieci podobnych redakcji, zdeterminowanych przez podobne potrzeby, wyznających podobne idee. Jeśli gdzieś w Polsce są osoby, które mają podobny pomysł i chęci, by się zaangażować, chętnie podzielimy się swoimi doświadczeniami, wesprzemy przy rozkręcaniu inicjatywy. Wiemy jak bardzo jest to na początku potrzebne i dlatego tym chętniej pomożemy.

PD: Bo można przecież, pozostając magazynem bielskim, penetrować cały kraj…

BB: Są już pierwsze zadatki na tego typu działalność. Przez Internet zgłaszają się do nas młodzi ludzie z innych miast, Gdańsk, Wrocław, nawiązują się kontakty. Więc może idea stworzenia takiej ogólnopolskiej sieci kiedyś się urzeczywistni. Zasady musiałyby być jednak niezmienne: jesteśmy dla młodych ludzi – gimnazjalistów, licealistów, studentów… Interesują nas ich pomysły, opinie, problemy. Chcemy dawać im wsparcie, tworzyć wspólnotę. Mamy poczucie, że jest to niezwykle ważne i przede wszystkim potrzebne. Ta siła płynąca z identyfikacji z pozytywną, prężnie działającą i zaangażowaną społecznością.

PD: A nie myślicie o „ekskursach” do świata starszych, dorosłych? Jest w najnowszym numerze taki tekst – „Ósmy pasażer”. No, ewidentnie próbujecie tam „wychowywać” starszych!

BB: (śmiech) No, może to tak wyglądać… Ale nam głównie jednak chodzi o to, by wyakcentować zjawisko dość powszechne, a niekorzystne: o nieobecności ludzi młodych w życiu publicznym. Młodzi ludzie mają swoje widzenie, swoje poglądy i potrzeby. Oni oglądają świat i mają na jego temat swoje opinie. Tylko nie mają gdzie ich zaprezentować, gdzie się nimi podzielić. A stereotyp jest taki: siedzą przy komputerach, grają w gry i to jest ich jedyny świat. Tymczasem trzeba zwyczajnie dać młodym przestrzeń i szansę, by rozwinęli skrzydła. Wzmocnić w tym, w czym są dobrzy, a nie tylko ganić za to, czego nie robią według naszych oczekiwań. I też - starać się tworzyć więzi międzypokoleniowe, bo to jest potrzebą chwili – przenikanie ludzi młodych do świata starszego pokolenia. Niech się dziadkowie dowiedzą, kim są ich wnuki. Ale tak czy tak jesteśmy ukierunkowani na ludzi młodych.

PD: To teraz pytania niedżentelmeńskie. Płacicie honoraria autorom?

BB: Nasz projekt oparty jest na wolontariacie. Młodym ludziom, zwykle w wieku 13 – 19 lat, „płacimy” wsparciem, przestrzenią, możliwością udziału w ciekawych warsztatach, spotkaniach, mentoringiem, kontaktami, które owocują na przyszłość, umiejętnościami, które u nas nabywają. Oczywiście udział  naszych działaniach jest dla wszystkich bezpłatny. Zdarza się też, że osoby zaangażowane w działania redakcji mogą dodatkowo realizować przedsięwzięcia w ramach naszej działalności gospodarczej, zdobywając przy tym cenne doświadczenie zawodowe. W takich sytuacjach oczywiście za swoją pracę otrzymują wynagrodzenie, dowiadując się przy tym o umowach, podatkach, często po raz pierwszy w życiu mając bezpośredni kontakt z rynkiem pracy.

PD: A jest coś takiego, jak ścisły zespół redakcyjny?

BB: Nie. W danym momencie zespół redakcyjny tworzy rotacyjnie około 100 młodych ludzi, którzy działają w grupach dziennikarskiej, fotograficznej, wideo i graficznej. Co pół roku, gdy wydajemy kolejny numer i przeprowadzamy rekrutację, skład się zmienia.

PD: Czyli honoraria dla członków redakcji, dla pracowników, też nie są wypłacane?

BB: Członkowie redakcji to młodzi ludzie, którzy działają w formie wolontariatu. Niektórzy z mentorów prowadzą zajęcia jako wolontariusze, innym płacimy. Na miejscu w redakcji pracują mentorzy na pełny etat, koordynator projektu. Jeżeli zapraszamy kogoś przyjezdnego, dziennikarzy z Krakowa czy Warszawy, to oczywiście też musimy znaleźć na to budżet. Tygodniowo w redakcji odbywa się co najmniej 10 godzin różnych warsztatów, spotkań. Redakcja jest otwarta 5 dni w tygodniu, 7 godzin dziennie i praktycznie zawsze jest pełna młodych ludzi. Przy takim nakładzie pracy i liczbie zaangażowanych osób, trudno byłoby oprzeć całość na wolontariacie. To już duża struktura, która wymaga stałości.

PD: Ostatnie pytanie. Zacytuję z waszego „wstępniaka”: ”Nie chcemy słyszeć tego, co złe, nie chcemy mówić tego, co złe i patrzeć na to, co złe.” Nie boicie się popadnięcia w coś, co ma wielu młodych właśnie ludzi: niewiele mający wspólnego z codziennym, realnym życiem idealizm? W końcu i dziennikarz i w ogóle każdy człowiek spotyka się w codziennym życiu głównie ze złem. I musi się z tym mierzyć…

BB: Mamy tego świadomość. Interesuje nas jednak przede wszystkim przekaz pozytywny. Pozytywne wzmocnienie młodych ludzi, którzy u progu wejścia w dorosłość borykają się z różnymi problemami. To nie znaczy, że uciekamy od prawdziwych, trudnych spraw. Lektura naszego magazynu pokazuje, że piszący to ludzie z codziennymi problemami, które dotykają każdego.

I jeszcze jedno: cała sprawa wzięła się z cytatu, dotyczącego okładki. Warto przeczytać też kolejne zdanie, w którym jest sedno kontekstu. Jesteśmy zmęczeni, znużeni, sfrustrowani wszechobecnym hejtem. Nasz świat to też dużo pięknych i pozytywnych emocji i doświadczeń. Chcemy więc na to zwrócić uwagę czytelników.

PD: Kiedy następny numer?

BB: W czerwcu. Pracujemy nad nim pełną parą.

PD: No, to do spotkania najpóźniej za około rok, w kolejnym konkursie SDP.

 

Rozmawiał Wojciech Piotr Kwiatek

Redakcja: Administracja
Wojciech Piotr Kwiatek

Komentarze:

~JAMS thumbnail
~JAMS 24.04.2017, 09:28

Thanks for posting this info. I just want to let you know that I just check out your site and I find it very interesting and informative. I can't wait to read lots of your posts.
cheap dedicated hosting

~showbox for windows thumbnail
~showbox for windows 22.04.2017, 09:07

Download the latest version of the Show Box APK file here. Download or watch free movies with the Show Box app.showbox for pc

~lowest thumbnail
~lowest 14.04.2017, 08:08

How to know if viagra lowest price is for you,When can i take viagra after stopping cialis.

~Kasha thumbnail
~Kasha 24.03.2017, 13:32

192.168.1.1
Thank you all the interesting and well-described in this article

~Case Study Help Online thumbnail
~Case Study Help Online 06.03.2017, 19:18

thats the most helpful blog i have ever visited thanks for sharing these good info for everyone

http://www.thecasestudysolutions.com/case-study-help/

~loemrntdherid1 thumbnail
~loemrntdherid1 28.02.2017, 03:27
Pogotowie Dziennikarskie

Rozprawy sądowe

CMWP SDP interweniuje

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP jest zaniepokojone prywatnym aktem oskarżenia spółki Qumak przeciwko red. Jarosławowi Jakimczykowi.

Dlaczego skazano dziennikarza

Poniżej przedstawiamy pełny wyrok wraz z usazadnieniem dotyczącym głośnej prowokacji dziennikarskiej Endy'ego Gęsiny Torresa.