UWAGA! Ten serwis używa cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki  

Pogotowie Dziennikarskie SDP

zaloguj się:
zarejestruj się

Kto następny?

Prezydent Tarnowa

Marek Ciesielczyk

Marek Ciesielczyk | 01.10.2013, 22:15
Po aresztowaniu prezydenta Tarnowa Ryszarda Ś., podejrzanego o korupcję.
 
Gdy w piątek, 27 września w drodze do pracy aresztowany został przez ABW prezydent Tarnowa Ryszard Ś., któremu prokuratura zarzuciła przyjęcie łapówki w zamian za „pomoc” dla jednej z firm budowlanych w wygraniu przetargu na budowę łącznika drogowego z nową autostradą, część jego zwolenników, a nawet mediów wyraziła swe wielkie zdziwienie, wprost niedowierzanie, jak „taki” człowiek i „tak dobry prezydent” może być oskarżony o korupcję? Tymczasem prawda o Ryszardzie Ś. jest taka, iż ze zdziwieniem należy przyjąć właśnie to niedowierzanie.
 
  
Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi
 
Chyba tylko w języku polskim funkcjonuje powiedzenie „Polak przed szkodą i po szkodzie głupi”. Sztandarowym przykładem jest tu popularność Jerzego Buzka. Jako ubezwłasnowolniony przez Krzaklewskiego profesor-premier doprowadził swoimi rządami  do chaosu w Polsce i tym samym do upadku AWS, a następnie, nieco później – mimo swych fatalnych rządów - uzyskał w wyborach do Parlamentu Europejskiego najlepszy w Polsce wynik. Tego typu zjawisko nazywam „cholesterolem historycznym”. Polacy błyskawicznie zapominają, że jakiś polityk to nieudacznik i ponownie obdarzają go swym zaufaniem.
 
Siedem lat rządów Ryszarda Ś. w małopolskim Tarnowie pokazały, iż nie jest to bynajmniej człowiek kryształowo czysty (by użyć eufemizmu) i że był prezydentem nieudolnym, nie zasługującym na poparcie. Jeszcze niedawno, tarnowianie wstydzić się musieli za kolejne afery i skandale, których autorem lub współautorem był właśnie Ryszard Ś. (o tym będzie mowa w następnej części artykułu), a teraz część z nich daje sobie wmówić, że był to wspaniały włodarz miasta, a aresztowanie to pomyłka lub prowokacja…
 
Są też tacy, którzy twierdzą, że to niemożliwe, by tak zamożny człowiek (były prezes tarnowskich „Azotów” i od 7 lat prezydent miasta, zarabiający miesięcznie kilkanaście tysięcy złotych) przyjął tak małą łapówkę, jak 50 tysięcy złotych. Zapominają jednak, iż (na razie) prokuratura postawiła tylko taki zarzut, gdyż – jak widać – tylko to może udowodnić. Jeśli ABW i prokuratura twierdzą, iż mają dowody na przyjęcie łapówki w wysokości „tylko” 50 tysięcy złotych jesienią 2010 roku, to przecież nie można wykluczyć, że wcześniej czy później Ryszard Ś. przyjmował także inne, wyższe łapówki. Al Capone został zatrzymany i skazany nie za morderstwa, których na pewno się dopuszczał, ale za relatywnie błahe przestępstwa podatkowe, bo tylko takie można mu było wówczas udowodnić.
 
 
Platformowa moralność Kalego
 
Siedem lat temu, rzeczywiście wydawało się, że Ryszard Ś. będzie najlepszym prezydentem Tarnowa po 1990 roku. Był to bowiem pierwszy inteligentny prezydent tego ponad 100-tysięcznego miasta w Małopolsce wschodniej. Jak się jednak okazało (nie po raz pierwszy),  wysoki iloraz inteligencji to jedynie warunek konieczny, a nie wystarczający bycia dobrym samorządowcem. Już po pierwszych dwóch latach panowania Ryszarda Ś. okazało się, że jego brak zdecydowania, by nie rzec odwagi, brak pomysłowości, nadmierne uleganie partnerowi koalicyjnemu – Platformie Obywatelskiej czy też otaczanie się ludźmi mało sprawnymi intelektualnie, sprawiły, iż Tarnów tkwił w marazmie (podobnie zresztą jak za panowania poprzedników Ryszarda Ś.) – patrz artykuł na temat pierwszych dwóch lat prezydentury Ryszarda Ś.:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/prezydent-scigala-tarnowski-storczyk.html
 
Dlatego zupełnie niezrozumiałe było jego łatwe zwycięstwo w kolejnych wyborach prezydenckich w 2010 roku (wygrał już w pierwszej turze). Inna sprawa, że kontrkandydaci byli jeszcze gorsi (np. jąkająca się przed kamerą kandydatka PiS Anna Czech). Na marginesie wypada tutaj dodać, iż prokuratura zarzuca Ryszardowi Ś. przyjęcie łapówki w czasie kampanii wyborczej, właśnie jesienią 2010 roku!
 
Jeden z członków proprezydenckiego ugrupowania nazwanego (jak na ironię) „Tarnowianie”, radny Mazur, po aresztowaniu Ryszarda Ś. stwierdził w wywiadzie telewizyjnym, że pobyt prezydenta za kratkami tarnowianie powinni traktować jako urlop wypoczynkowy czy coś w tym rodzaju, gdyż trudno uwierzyć w jego winę. Szef tegoż ugrupowania w Radzie Miejskiej, - dodać trzeba - radca prawny - Jerzy Hebda powiedział z kolei: „Uważam, że cala ta historia jest mocno niewiarygodna. Sprawa może mieć charakter zwykłego pomówienia”.
 
Ciekawe, że dziś ludzie z PO (np. tarnowska posłanka Urszula Augustyn)  lub sympatyzujący z Platformą Obywatelską wątpią w racje, jakimi kierowała się ABW, prokuratura oraz sąd (krakowski, nie tarnowski!), które zdecydowały się najpierw na zatrzymanie Ryszarda Ś., postawienie mu konkretnych zarzutów, a następnie 3-miesięczny areszt tymczasowy, który ma zapobiec ewentualnemu matactwu. Przecież w innych przypadkach środowisko PO zasłania własną piersią prokuraturę czy sądy, gdy te decydują się na zatrzymanie lub skazanie ludzi nie związanych z tą właśnie partią.    
 
Twórca „Tarnowskiej Republiki Kolesiów”
 
Prawdopodobnie po 7 latach rządów Ryszard Ś. popadł w rutynę, gubiła go pewność siebie i narcyzm. Podobno sam prasował skarpetki, by dobrze wypadać przed kamerą (sic!).  Podejmowane decyzje kompromitowały nie tyle prezydenta, co jego inteligencję, morale, poczucie sprawiedliwości czy odpowiedzialności za losy miasta. To, że Ryszard Ś. popełniał coraz więcej błędów, a jego arogancja przyćmiewała inne jego cechy, tłumaczy się także i tym, iż w mieście od lat nie funkcjonuje faktyczna opozycja, a ta nominalna jest mało zdecydowana, niesprawna organizacyjnie i przegrywająca na własne życzenie – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/dlaczego-juz-od-lat-pis-przegrywa-kazde-wybory-w-tarnowie.html
 
Prysnął mit Ryszarda Ś. jako dobrego prezydenta, gdy opublikowana została lista rankingowa, obrazująca skuteczność władz gmin małopolskich w pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych. Tarnów znalazł się dopiero na 70. miejscu – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/tarnow-dopiero-na-70-miejscu-w-malopolsce-w-rankingu-obrazujacym-skutecznosc-wladz.html
 
Prezydenta pogrążyła także fatalna polityka personalna, np. kompromitujący go sposób organizowania konkursów na ważne stanowiska w mieście – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/scigalowa-machina-konkursowa-zaczyna-zgrzytac.html
 
Przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie, Grzegorz Światłowski z Platformy Obywatelskiej, popierającej prezydenta, ostatnio bezrobotny, dostał pracę  w Tarnowskim Klasterze Przemysłowym, spółce kontrolowanej przez miasto, co zostało odebrane przez mieszkańców Tarnowa jako forma nepotyzmu politycznego. Światłowski jako szef Rady Miejskiej, kontrolować miał prezydenta, a prezydent z kolei nadzorować miał Klaster, w którym zatrudniono przewodniczącego rady, co wprawiło w zdumienie tarnowian.
 
Za prezydentury Ryszarda Ś. zaczęła w Tarnowie funkcjonować ciekawa zasada, gdy ktoś z tzw. „układu” tracił gdzieś pracę, mógł liczyć na pomocną dłoń prezydenta Ryszarda Ś. Swego czasu szefem wspomnianego Tarnowskiego Klastera Przemysłowego został znajomy prezydenta Zbigniew Proć, po tym jak stracił pracę w Alior Banku.  „Ryszard Ś. i Zbigniew Proć znają się od wielu lat, a ten ostatni właśnie poszukiwał pracy, więc otrzymał pomoc - zauważa anonimowo jeden z naszych rozmówców”, jak pisały tarnowskie media. Zbigniew Proć musiał zrezygnować ze stanowiska dyrektora oddziału tego banku po ujawnieniu kradzieży ponad 2 mln zł z kont klientów, dokonanej przez jednego z pracowników banku. Wówczas pracę pomógł mu znaleźć Ryszard Ś. Proć nie mógł już dłużej po w/w aferze pracować jako szef banku, ale mógł pracować jako szef ważnej instytucji związanej ściśle z miastem!
 
Gdy inspektor Zbigniew Ostrowski przestał być komendantem tarnowskiej policji, pomocną dłoń wyciągnął do niego znowu prezydent Ryszard Ś. i policjant Ostrowski rozpoczął pracę w Urzędzie Miasta Tarnowa. Zajmuje się podobno „szeroko rozumianym bezpieczeństwem, sprawami społecznymi i współpracą z samorządami regionu tarnowskiego” (sic!). Teraz, po aresztowaniu Ryszarda Ś. krążą różne teorie na temat zatrudnienia byłego komendanta przez prezydenta Tarnowa. Szefowi proprezydenckiego ugrupowania „Tarnowianie” Bogusławowi Plackowi (emerytowanemu wojskowemu) Ryszard Ś. powierzył kierowanie nowo utworzonym Przedsiębiorstwem usług Komunalnych – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/tarnowska-republika-kolesiow.html
 
Swego czasu dotacje z kasy miasta otrzymało w/w stowarzyszenie proprezydenckie „Tarnowianie”, co zostało skrytykowane m.in. przez Fundację Batorego (dotacji takiej odmówiono np. opozycyjnemu wobec prezydenta stowarzyszeniu „Uczciwość”). Później prezydent dotował z budżetu miasta inne stowarzyszenie, do którego sam należał „Wataha”. Niesmak wywołało także przyznanie nagrody miejskiej córce prezydenta w 2009 roku.
 
Ryszard Ś. - także przed aresztowaniem - nie był więc człowiekiem kryształowo czystym – jak wmawiają nam teraz niektóre media czy też jego zwolennicy.
 
Ryszardzie, Ryszardzie, czy Ty ludzi masz w pogardzie…
 
Prezydent Tarnowa skompromitował się w oczach mieszkańców Tarnowa, zwłaszcza tych mniej zamożnych, akceptując pierwotnie dwukrotnie wyższe niż dotychczas ceny wywozu odpadów dla rodzin wielodzietnych, co wywołało liczne protesty. Jeszcze raz okazał się złym gospodarzem, ignorującym trudne położenie finansowe rodzin tarnowskich, wprowadzając w życie chaotyczne, nieracjonalne przepisy odbioru odpadów i uiszczania opłat – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/list-otwarty-emrytki-do-premiera-donalda-tuska.html
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/czy-radni-tarnowscy-zatrudniaja-w-domu-sluzacych.html
 
Jesienią 2012 roku prezydent Ryszard Ś. pokazał swą arogancję wobec mieszkańców Tarnowa oraz niekompetencję w dziedzinie ochrony zdrowia. Obecni wówczas na sesji Rady Miejskiej w Tarnowie mieszkańcy wznosili okrzyki: „Zdrajcy!", „Sługusy Ścigały!", na transparentach widniały napisy w stylu: „Ryszardzie, Ryszardzie, czy ty masz ludzi w pogardzie" - patrz nasze artykuły:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/ryszardzie-ryszardzie-czy-ty-ludzi-masz-w-pogardzie.html
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/prezydent-tarnowa-ryszard-scigala-i-jego-radni-uciekaja-z-podwinietym-ogonem.html
 
Kolejną grupą społeczną, która swe niezadowolenie z rządów w Tarnowie wyraziła poprzez demonstrację na sali obrad Rady Miejskiej, byli kibice tarnowscy – patrz artykuł oraz relacja filmowa z okupacji Sali Lustrzanej przez kibiców:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/kibice-zajmuja-sale-obrad-rady-miejskiej-a-sesja-to-jeden-wielki-protest-przeciw-wladzom-miasta.html
 
Ryszard Ś. tolerował antydemokratyczne praktyki obecne w tarnowskim samorządzie, które kompromitowały nie tylko kolegę prezydenta - Przewodniczącego Rady Miejskiej, Grzegorza Światłowskiego (PO), ale całe miasto. Tolerował kneblowanie ust mieszkańcom Tarnowa przez swego politycznego sojusznika, Światłowskiego oraz pozbawianie możliwości prezentowania krytki władz miasta na bilbordach na ulicach Tarnowa – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/bialorus-samorzadowa-w-tarnowie.html
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/przewodniczacy-rady-miasta-swiatlowski-knebluje-usta-mieszkancom-tarnowa-na-sesji.html
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/jak-wladze-tarnowa-eliminuja-z-rynku-prawdziwe-informacje-na-swoj-temat.html
 
Na łamach portalu „Prawdę mówiąc” ukazał się krytyczny artykuł także na temat organizacji tarnowskiej pomocy społecznej – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/jak-wyglada-pomoc-spoleczna-w-tarnowie.html
 
Wprowadzona w Tarnowie tzw. „Karta Tarnowskiej Rodziny”, reklamowana za pieniądze tarnowskich podatników na bilbordach na ulicach Tarnowa, okazała się w praktyce fikcją. Rodziny wielodzietne po raz kolejny zostały „zrobione w konia” – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/karta-tarnowskiej-rodziny-czy-pic-na-wode-fotomontaz.html
 
Pechowe i w pewnym sensie prorocze było dla prezydenta Ryszarda Ś. „Trzynaste Forum Gospodarcze” w Tarnowie, gdzie usiadł (albo został celowo posadzony?) w pierwszym rzędzie obok Józefa Sztorca, b. senatora z PSL-u, który został „w 2010 skazany przez Sąd Okręgowy w Tarnowie na karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na pięcioletni okres próby oraz 800 tys. zł grzywny za udział w praniu brudnych pieniędzy” – patrz:
 
http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/trzynaste-forum-gospodarcze-nie-mialo-nic-do-zaoferowania-powiatowi-dabrowskiemu.html
 
Czy sprawie Ryszarda Ś. ukręci się łeb?
 
Tarnowskie stowarzyszenie UCZCIWOŚĆ zaproponowało zorganizowanie referendum w sprawie odwołania Ryszarda Ś. ze stanowiska Prezydenta Tarnowa już ponad dwa tygodnie przed jego aresztowaniem. Gdy Ryszard Ś. znalazł się za kratkami taką samą propozycję przedstawiła część opozycji w Radzie Miejskiej (np. Solidarna Polska), jednak szybko się z tego wycofała. Podobnie PiS zdaje się akceptować sytuację, iż prezydentem miasta będzie człowiek przetrzymywany w areszcie.
 
Już teraz mieszkańcy Tarnowa mówią, że cała sprawa zakończy się tak, jak w przypadku posła z PSL Andrzeja Sztorca (brata w/w Józefa). Najpierw wyrok skazujący, później uniewinniający, potem przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, a następnie przedawnienie, jak to w Polsce bywa w przypadku prominentów. Może jednak będzie inaczej i tym razem sprawiedliwość zatriumfuje?
 
Dodać wypada w tym miejscu, iż swym nieodpowiedzialnym postępowaniem, które dało ABW i prokuraturze powody do zatrzymania prezydenta Tarnowa i postawienia konkretnych zarzutów korupcyjnych, a sądowi – do przedłużenia aresztu (na razie) do 3 miesięcy, Ryszard Ś.  największą krzywdę wyrządził nie miastu, nie samemu sobie, ale żonie i córkom, którym – po ludzku po prostu należy współczuć w tej chwili.
 
P.S.
Tak się przypadkowo złożyło, iż właśnie dzisiaj (1 października) o godzinie 10:00 miał nas przyjąć aresztowany kilka dni temu Prezydent Tarnowa w sprawie absurdalnych regulacji śmieciowych, jakie obowiązują w Tarnowie oraz stosowania cenzury miejskiej na ulicach Tarnowa. Do spotkania nie doszło, choć wyraziliśmy chęć przeprowadzenia rozmowy z Ryszardem Ś. także w celi aresztu śledczego w Krakowie przy ulicy Montelupich numer 7. Niestety w Urzędzie Miasta nikt nie znał numeru celi, w której przebywa prezydent (sic!). 

Przedruk z miesięcznika i portalu internetowego www.prawdemowiac.pl

 
 
Redakcja: Administracja
Marek Ciesielczyk

Komentarze:

~xiaojun thumbnail
~xiaojun thumbnail
Pogotowie Dziennikarskie

Rozprawy sądowe

CMWP SDP interweniuje

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP jest zaniepokojone prywatnym aktem oskarżenia spółki Qumak przeciwko red. Jarosławowi Jakimczykowi.

Dlaczego skazano dziennikarza

Poniżej przedstawiamy pełny wyrok wraz z usazadnieniem dotyczącym głośnej prowokacji dziennikarskiej Endy'ego Gęsiny Torresa.